2004-12-29 14:52:44 >> ZobojętnienieŁzy już nie płyną. To dobrze. Waga nie spada. To źle. Zobojętniałam na wszystko. Nie czuję już nic. Bo gdybym czuła to zwariowałabym. Gubię się we własnych pragnieniach. Gubię się we własnych kłamstwach. Coraz więcej widzę. Coraz więcej rozumiem. Przeraża mnie to. Nie wiem co robić. Jestem uzależniona. Nie mam już nawet siły się uśmiechać. Siedzę w kącie i milczę. Uciekam od ludzi. Bo co im mam powiedzieć? Oni są z innej planety. Jak odnaleźć sens życia? Jak odnaleźć siebie??? Tak naprawdę to potrzebuję chyba szczerej rozmowy z kimś, kto nie wzruszyłby ramionami ani nie rzucił we mnie kamieniem. Nikt nie zna całej prawdy, a ja już nie mam siły dźwigać tego kłamstwa na swoich barkach... Czasem myślę, że śmierć to dobre rozwiązanie. A czasem, że wprost przeciwnie... skomentuj (6) |
|
|||||||